środa, 29 lutego 2012

Rozdział 2. cz 1.

Kiedy wróciłam ze szkoły poinformowałam moją pijaną mamę, o 'planach' na sobotę .
Nie byłą zła, szczęśliwa też nie, właściwie to spała. Zabrałam jej cały alkohol, który miała obok siebie.W momencie, gdy w obu rękach trzymałam różnorodne wina, wódki i piwa nad śmietnikiem,  przygotowując się do wyrzucenia, po mimo, że butelki były do połowy pełne, rozmyśliłam się i wzięłam je do swojego pokoju. Siedziałam na swoim fotelu i wystukiwałam na klawiaturze odpowiedzi na wiadomości moich przyjaciół, znaczy się Nicodema, cały czas popijając "magiczną miksturę pomagająca zapomnieć o świecie" . W czasie, gdy wszystko zaczęło mi wirować przed oczami , ktoś zapukał do mojego domu, przeszłam okracznym krokiem przez zabałaganiony pokój, trzymając się ściany. Przygotowując się do otworzenia drzwi, w głębi duszy chciałam, by był to Fabian, nawet jeśli w tej chwili nie myślałam trzeźwo. Na progu pojawiła się Ellie. 



Nie miałam czasu na dokończenie przepraszam 2 część wstawię niebawem.

1 komentarz:

  1. Plis pisz bloga!!! Bo mi strasznie podoba:) Zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń